Austria

Alpy Wapienne. Droga do jeziora Schwarzensee.

Czechy

Góry Izerskie. Okolice Detrichova.

Polska

Karkonosze. Przełęcz Odrodzenie.

Czechy

Czeski Raj. Panorama z wieży widokowej Cisarsky Kamen.

Austria

Alpy Wapienne. Góra Schafberg.

piątek, 7 września 2018

Wakacje nad jeziorem Como cz. VI: ogrody willi Melzi w Bellagio (7.09.2018)

Jedną z największych atrakcji Bellagio, kurortu położonego na szczycie cypla rozdzielającego jezioro Como na dwie odnogi, są ogrody neoklasycystycznej willi Melzi, w której kręcono między innymi „Frankensteina wyzwolonego”, film z 1990 roku. Do miasta najlepiej dopłynąć promem. W naszym wypadku miejscem startowym była Varenna, prom zaś to najszybsza droga pomiędzy brzegami jeziora, zajmująca nieco ponad 10 minut. 

Jak już pisałem wcześniej, promy kursują w ciągu dni średnio co godzinę, nie ma zatem sensu podróżować autem objazdem dokoła jeziora jeśli tylko zaplanowaliśmy spacer po kurorcie. Za przejazd w obie strony (Varenna – Bellagio – Varenna) zapłaciliśmy 9,20 euro od osoby, być może niemało, ale z drugiej strony paliwo też kosztuje, a i czas zmarnowany w drodze stanowi wielki minus tej opcji. W dodatku w aucie nie poczujemy tego wiatru we włosach i przyjemnej, chłodnej bryzy. 






W Bellagio od razu skierowaliśmy się w stronę ogrodów (trzeba iść w przeciwną stronę niż do centrum) i po kilku minutach niespiesznego marszu dotarliśmy do bramy z kasą. Bilet wstępu kosztuje 6,50 euro za osobę, niestety upoważnia jedynie do przechadzania się po ogrodach. Do samej wilii nie ma wstępu. Szkoda, jest to bowiem okazały zabytek zbudowany w latach 1808 – 1810 na polecenie Francesco Melzi D’Eril, wiceprezydenta Republiki Włoskiej za czasów panowania Napoleona. Architektem był Giocondo Albertolli i to on zapoczątkował rozwój ogrodu tworząc romantyczną aleję wysadzaną platanami, rododendronami i azaliami. Z powodu piękna tego miejsca (i oczywiście w poszukiwaniu natchnienia) gościli tu tacy twórcy jak Franciszek Liszt czy Stendhal. W 1990 roku kręcono tu także sceny do filmu „Frankenstein wyzwolony”, a obecnie jest to miejsce, w którym można spotkać emerytów-amatorów, którzy tworzą akwarelki z widoczkami na jezioro i ogród. Poza wspomnianymi drzewami jest tu mnóstwo innych roślin, jak cedry, tuje, palmy, lilie wodne, bambusy, pinie, mimozy czy owocujące mandarynki. W oczku wodnym pływają kolorowe ryby, a na przestrzeni całego parku znajdują się 24 rzeźby oraz pawilon, w którym udostępniono między innymi popiersia członków rodziny Napoleona. 

Ogrody willi Melzi









Sama willa


Pawilon wystawowy



Po opuszczeniu przytulnych i urokliwych ogrodów ruszyliśmy w przeciwną stronę, w kierunku centrum turystycznego Bellagio. Można się tu posilić i pospacerować nadbrzeżna promenadą, jednak z uwagi na ruch i spore tłumy miejsca do zacisznego odpoczynku raczej tu nie znajdziemy. Spokojniej jest kawałek dalej, na szczycie cyplu dokąd prowadzi wąska asfaltowa ulica. Specjalnie dla łowców niecodziennych „słit” fotek już paręset lat temu stworzono specjalny punkt widokowy na końcu kilkudziesięciometrowego przejścia. I proszę, dzisiaj przydaje się jak nigdy dotąd, co widzieliśmy na własne oczy :)

Bellagio

Punkt widokowy na końcu cypla

czwartek, 6 września 2018

Wakacje nad jeziorem Como cz. V: zamek Vezio i willa Monastero w Varennie (6.09.2018)

Tym razem wybraliśmy się do leżącej niedaleko Dorio miejscowości Varenna. Najważniejsze tutejsze atrakcje, nie licząc centrum pełnego kamieniczek i restauracji, to zamek Vezio, położony na wzgórzu, będący zarazem punktem widokowym, i willa Monastero z przyległym do niej ogrodem botanicznym na świeżym powietrzu. 

Mimo, że zamek Vezio jest w rękach prywatnych, został wynajęty przez lokalną organizację non-profit dla celów turystycznych. Wznosi się na wysokość ok. 150 m ponad lustro wody jeziora Como i dzięki temu stanowi świetny punkt obserwacyjny z widokiem na akwen i góry. Powstał na przełomie XI i XII wieku i był wielokrotnie przebudowywany. Od początku przechodził z rak do rąk włoskich rodzin, które sprzedawały zamek razem z przyległymi ziemiami, traktując majątek po części jak lokatę kapitału, ale i inwestując w rozbudowę. W czasie pierwszej wojny światowej pod zamkiem zbudowano lochy i szykowano obiekt do obrony przed Niemcami, których spodziewano się od strony Szwajcarii. Obecnie, poza charakterystyczna wieżą zamkową udostępnioną dla zwiedzających, mieści się tu także ogród oraz ptaszarnia z drapieżnymi ptakami hodowanymi przez sokolnika. Wstęp kosztuje 4 euro, parking oddalony ok. 10 minut od zamku jest bezpłatny.  

Zamek Vezio

Ogród zamkowy

Widoki z wieży







Zjeżdżając z zamku do centrum Varenny dojedziemy do wielopoziomowego parkingu, naprzeciwko którego znajduje się wejście do willi Monastero. Jeśli samochód zdecydujemy się zaparkować właśnie w tym miejscu, zapłacimy 2 euro za godzinę. Z kolei wstęp do willi kosztuje 5 euro za wejście do ogrodu oraz 8 euro za wstęp do ogrodu i willi. Historia budynku sięga XII wieku. W XVII wieku i w następnych stuleciach willa została przekształcona na obecny eklektyczny i skandynawski styl. W XX wieku przy budynku powstał ogród botaniczny, zmienił się także właściciel z prywatnego na komunalny. W latach 50-tych XX wieku kilka wykładów w tutejszej sali konferencyjnej wygłosił włoski fizyk, laureat Nagrody Nobla – Enrico Fermi, którego nazwiskiem nazwano jedną z sal. Willa to także muzeum i miejsce z noclegami. Z kolei ogród botaniczny to wąska ale ciągnąca się na kilkaset metrów promenada nad brzegiem jeziora obsadzona wieloma roślinami, także owocującymi. Można w naturze zobaczyć mandarynki czy klementynki, cytryny a nawet grejpfruty. Rośnie tu rozłożysta magnolia, niezliczone ilości palm, są też juki, agawy, eukaliptusy i cyprysy. W ogrodzie panuje feeria barw i zapachów, a towarzyszy temu szum fal rozbijanych o skalny brzeg jeziora, zupełnie jak nad morzem. 

Willa Monastero






We wnętrzach willi





Ogród botaniczny








Jeśli zdecydujemy się pójść w kierunku centrum Varenny spotka nas niespodzianka w postaci wąskich uliczek stworzonych do spacerów oraz zawieszonego nad brzegiem jeziora deptaka, po którym z głównego placu miasteczka dostaniemy się w pobliże promu. Warto spróbować lodów i, jeśli jesteśmy zmęczeni, spocząć przy brzegu jeziora, napawając się widokami Alp i pejzażami miasteczek ginących w zieleni po drugiej stronie jeziora. 

Varenna